barak.art.pl
Start arrow Historia arrow Wystawy arrow 2007 - Koń - sekwencje w twórczości Agnieszki Słowik-Kwiatkowskiej i Artura Piecyka
 
Menu główne
Start
O nas
Garść Świeżych Wieści
Historia
Artyści
Rzeźba
Warsztaty Twórcze
Linki
Sklep
2007 - Koń - sekwencje w twórczości Agnieszki Słowik-Kwiatkowskiej i Artura Piecyka
 

 


 Agnieszka Słowik – Kwiatkowska od 20 lat mieszka w Bieszczadach.
 
Jest artystką wszechstronną , posługującą się rozmaitymi technikami (olej, pastel, grafika, tempera jajowa, gwasz), prezentującą swoje prace na licznych wystawach w kraju i za granicą. Jest także pieśniarką, organizatorką wystaw, wieczorów poetyckich, autorką projektów plakatów, ilustracji do książek.

Konie były zawsze obecne i ważne w życiu Agnieszki. Były też najpoważniejszą „konkurencją” dla edukacji artystycznej; Agnieszka nieraz opowiadała, jak niemal „położyła” egzaminy wstępne na Akademię, bo w tym samym czasie rozpoczynał się wymarzony obóz jeździecki....

Tej rywalizacji  dwóch pasji, kres położyła decyzja o wyjeździe w Bieszczady. Z jeszcze ciepłym dyplomem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, opuściła rodzinne miasto, by osiąść na bieszczadzkiej wsi.
Tu odnalazła ciszę, spokój, życiową i artystyczną przestrzeń. Okazało się, że miłość do koni i sztuka – zamiast rywalizować o duszę Agnieszki – mogą się przenikać i współtworzyć barwny wizerunek nietuzinkowego człowieka i artysty.

Zrealizowała marzenie – i od wielu lat hoduje konie, a w pracowni na górze Horb tworzy ich malarskie wizerunki. Końskie portrety są pełne ekspresji, artystka na język malarski przekłada świat własnych uczuć, emocji i doznań. Są konie łagodne, potulne, są też dzikie, nieujarzmione, z rozwianymi grzywami – każdy obraz zaświadcza , że stworzyła go osoba rozumiejąca i kochająca  konie.
   
 
 
 
 
Artur Piecyk, absolwent warszawskiej Akademii Fotografii, mówi o sobie, że jest z powołania grafikiem,
z zamiłowania foto – grafikiem. Zajmuje się grafiką komputerową i fotografią , co pozwala mu połączyć pasję z pracą  zawodową.

Tematy do swoich  prac znajduje wszędzie: na ulicach wielkich aglomeracji, w turystycznych „Mekkach”,
ale również w huculskich osadach pasterskich czy nieistniejących bieszczadzkich wioskach. Z licznych podróży po świecie przywozi bogatą dokumentację fotograficzną, będącą kwintesencją fotografii – rzemiosła i fotografiki – sztuki.  

Sam wyciszony, skupiony – w swoich pracach stwarza kameralny i intymny nastrój, sygnowany osobowością autora. Nie znosi dosłowności, stąd zapis rzeczywistości ma często charakter symboliczny i metaforyczny. Stąd bierze się także penetrowanie nowych obszarów, ciągłe poszukiwanie nowych tematów i technik utrwalenia ich różnorodności i niepowtarzalności.

Tematyka hippiczna nie zajmowała dotychczas artysty. Zła rodzinna sława konia, który stał się przyczyną śmierci dziadka, nie pomagała w zbliżeniu się – choćby z obiektywem aparatu – do „dużego, groźnego zwierzęcia”. Prace prezentowane na wystawie to swoista próba okiełznania lęku. Powstały one zimą 2007 roku, a ich bohaterami są konie podwarszawskich stadnin.
 
W fotografiach Artura wciąż widoczny jest respekt dla nieprzewidywalnego zwierzęcia, poszczególne kadry to jakby próby podejrzenia i nawiązania z nim  kontaktu. 

Zaprezentowane fotografie są zapisem obustronnego procesu oswajania – człowieka i konia.
 
Do góry

 

 
Pokaz slajdów
 
  
© 2012 barak.art.pl
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.